Nienarodzone Marzenie


Nienarodzone okręty II RP

Na przełomie 1938 i 1939 roku w pełnym toku realizowano rozbudowę sił morskich do założonego składu: 6 niszczycieli, 8 okrętów podwodnych, stawiacza min, 8 trałowców i 3 ścigaczy. Równocześnie KMW zwróciło uwagę na francuskie chasseuery. Powstał zamysł zbudowania dwóch jednostek do zwalczania okrętów podwodnych. W przeciwieństwie jednak do jednostek francuskich ich polskie odpowiedniki miały być większe. W założeniu specyfikacyjnym KMW jednostki miły mieć wyporność o połowę mniejszą niż niszczyciele typu Grom, prędkością nie ustępować niszczycielom typu Wicher, zwalczać samoloty oraz móc podjąć walkę z niemieckimi jednostkami typu Mewe. Równocześnie miały być przystosowane do stawiania min morskich. Nie miały posiadać uzbrojenia torpedowego, które uznano za zbędny balast w ich przyszłych działaniach. Jednostki miały być wybudowane w polskich stoczniach z wykorzystaniem jak największej ilości polskiego wyposażenia. Pomimo takich obostrzeń w lutym lub marcu 39 do komandora Rymszewicza wpłynął szkic projektowy jednostek typu Hardy* –

Rysunek przedstawia obecny szkic na podstawie fragmentów planów

Według założeń projektowych jednostki miały mieć wyporność konstrukcyjną: 850-880 ton, pełną na

poziomie 1000 – 1050 ton, przy wymiarach 85, 4 metra długości, 7, 8 metra szerokości i zanurzeniu 3 metrów. Napęd stanowiły cztery kotły parowe typu walczak rozmieszczone w dwóch kotłowniach, kotłownia nr 1 zasilała turbinę nr 1 znajdująca się za nią i napędzającą prawą śrubę, za kotłownią nr 2 był przedział turbiny lewej śruby. Kotły pracować miały w roboczym ciśnieniu 25 atmosfer. Cała maszynownia miała moc 24 tysięcy koni mechanicznych, co miało zapewniać prędkość na poziomie 33, 6 węzła (według współczesnych obliczeń 34, 3w). Zapas oleju napędowego wynosił 250 ton co zapewniało zasięg 2500 mil morskich. Jako uzbrojenie przyjęto zdwojoną wieże dział kalibru 105 mm, tego samego typu, co na jednostkach typu Orzeł o donośności około 15 km, umieszczoną na dziobie zaś na rufie przeciwlotnicze zdwojone stanowisko dział kalibru 75 mm wz 36 o donośności pionowej około 11 km i poziomej 14, 500 m. Ponadto jednostki miały być uzbrojone w cztery działka 40 mm Boforsa na zdwojonych podstawach, 4 najcięższe karabiny maszynowe 20 mm wz 38 FK na zdwojonych podstawach, cztery nkm-y 13, 2 mm wz 30 na bocznych skrzydłach mostku na zdwojonych podstawach oraz dwa pojedyncze ciężkie karabiny maszynowe na rufowej nadbudówce. Do zwalczania łodzi podwodnych służyć miały dwie rufowe zrzutnie bomb głębinowych i dwie miotacze bomb głębinowych. Jednostki też mogły zabierać do 24 min. Załoga miała liczyć 102- 107 ludzi.

W połowie marca 1939 roku doszło do spotkania Rymszewicza z projektantami, który przekazał sugestie KMW – rozważano montaż dział 75 milimetrów w lekkiej wieży oraz sugestie zaprojektowania nieco większej jednostki uzbrojonej w cztery działa przeciwlotnicze 75 milimetrów. Pod koniec maja 39 powstał szkic jednostki typu „C” o wyporności 1080 ton wymiarach 87x8x3 metra, maszynowni o mocy 28, 000 KM, prędkości 34, 5 węzła i wzmocnionym uzbrojeniu przeciwlotniczym.

Napięta sytuacja polityczna spowodowała, że projekt odłożono natomiast zlecono dopracowanie pierwotnych jednostek. Kompletny projekt miał być gotowy na połowę września 1939 roku.

Gdyby udało się zrealizować projektowane jednostki, polska flota otrzymałaby nowy typ okrętów. Czy zakwalifikowano by je, jako fregaty? Dziś nie jest wiadomo.

Projektowane jednostki ustępowały torpedowcom typu Mewe pod względem siły ognia natomiast przewyższały je pod względem prędkości. Posiadały też silne uzbrojenie przeciwlotnicze i wystarczające uzbrojenie przeciwko okrętom podwodnym. Ich zasięg jak na Bałtyk był wystarczający a projekt zawierał potencjał rozwojowy.

*Faktyczna nazwa docelowa nie jest znana, okręty miały nosić nazwy przymiotnikowe – roboczo; Hardy, Chrobry

Jan Ziemiański


Kategoria: Uncategorized

Możliwość komentowania została wyłączona.