500+ i co dalej?



   Od kilku lat w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Wskaźnik dzietności w 2016 roku sięgał 1,4 proc., obecnie wynosi 1,3 proc. (rodzi się 360 tys. dzieci rocznie, a umiera 450 tys. Polaków), co oznacza, że „odtwarza się” każda kobieta i co trzeci mężczyzna. Nie pomogły zachęty ze strony państwa w postaci 500 plus, nie ma też skutecznej polityki prorodzinnej. Idziemy w stronę społeczeństw tzw. starej Europy, w której młodzi ludzie niechętnie zakładają rodziny, a jeśli decydują się na dzieci, to najwyżej na jedno.
Joperting przeprowadził badanie, co sądzą o tym sami Polacy i jakie widzą rozwiązanie.

    Nie potrzebujemy dużo emigrantów jak nakłaniają nas do tego różne władze, ale potrzebujemy dobrej polityki imigracyjnej, która zachęci do przyjazdu i pozostania w Polsce obcokrajowców, ale tylko tych, którzy zintegrują się z naszą kulturą, tu pozostaną i tu będą budować swoją przyszłość. Muszą też być oni przydatni dla przedsiębiorców i gospodarki narodowej. Obcokrajowcy – migranci nie powinni przez pierwszy okres korzystać ani z praw do minimalnego wynagrodzenia ani z polskiego socjalu. Tak długo, jak długo polska gospodarka będzie się intensywnie rozwijać, a co za tym idzie będzie atrakcyjna dla przybyszy ze Wschodu, tak długo powinniśmy być na nich szeroko otwarci. Gdy okres prosperity się skończy, należy rozważyć śladem innych krajów zapewnienie pracy wyłącznie Polakom a zbędnych migrantów się pozbyć.

   Obniżenie wieku emerytalnego to dobry pomysł – Część osób w prawdzie nie przechodzi na emeryturę, gdy osiągnie przewidziany ustawą wiek, bo chce zadbać o wyższe świadczenie. Pytanie jednak, jak długo rynek pracy będzie otwarty i chłonny na osoby w wieku emerytalnym? Dlatego ustawodawca winien zadbać o przedsiębiorców zatrudniających osoby w wieku emerytalnym już teraz.

   System ubezpieczeń społecznych należy zmienić, odejść od finansowania przez pracujących emerytów. Zastąpić go system składek indywidualnych a więc składek osobistych gromadzonych przez każdego. Rząd winien wypłacać emerytury bieżące ze swoich rezerw a nie ze składek obywateli.
Z badań wynika, że już w 2030 roku na jednego emeryta będzie przypadał jeden pracujący, a za 30 lat na 7 pracujących przypadać będzie aż 10 emerytów. To oznacza znacznie niższe składki odprowadzane do systemu przez zatrudnionych albo ich znaczny wzrost – np. do 40 proc. dochodu. Dziś jeszcze na jednego emeryta pracują dwie osoby, ale od lat już obserwujemy tendencję spadkową. Sytuacji nie poprawił program 500 plus, bo dzietność w Polsce nie wzrosła. Samo 500+ nie wystarcza, aby zachęcić młodych do posiadania dzieci. Dodatkowo należy rozbudować sieć żłobków i przedszkoli, zorganizować świetlice dla dzieci pracujących rodziców. Im samym zaś przyznać dodatkowo odpisy podatkowe na dzieci uzależnione od wysokości dochodu. Istnieje baza różnego rodzaju fundacji i to im powinno się dostarczyć środki, aby mogły taniej niż państwowo organizować czy to świetlice, czy to nawet przedszkola. Aby zachęcić je do tych działań należy zwolnic te organizacje z podatków. Aby młode kobiety chciały rodzić należy także zmienić system mieszkaniowy, mieszkania winny być tańsze a podatki od nieruchomości niższe. Należy też zmodyfikować prawo, zmniejszyć obciążenia komornicze nawet te alimentacyjne.  Dzisiaj są tak wysokie, że wiele osób zobowiązanych woli pracować na czarno lub dorywczo, gdyż to się lepiej opłaca. Wiele woli w ogóle nie podejmować pracy. Przykładowo osobie, która pracuje na najniższym wynagrodzeniu i otrzymuje niecałe 1600 złotych na rękę komornik pozostawi tylko 600 złotych a minimalna kwota, za która można wyżyć to kwota dzisiaj na jedną osobę = 850 złotych.

   Oddzielnym problemem jest fakt, że do niedawna wzrastała średnia długość życia przeciętnego Polaka. Od mniej więcej dwóch lat żyjemy krócej niż nasi rówieśnicy sprzed kilku lat. – To może świadczyć o tym, że obecne pokolenie jest słabsze genetycznie, niewykluczone też, że wpływ na ten stan rzeczy ma sytuacja w służbie zdrowia oraz fakt, …że wiele osób nie jest stać na wykupienie leków.

   Pieniędzy potrzebnych dla budżetu można poszukać chociażby w zatrzymaniu komunalizacji i nieruchomości dziś oddawane gminom za darmo sprzedawać na przetargach i licytacjach. Ograniczać też zatrudnienie urzędników w ZUS, gminach i urzędach marszałkowskich. Samorząd winien istnieć tylko w gminach i powiatach bez urzędów marszałkowskich. Dla zwykłego obywatela są one zupełnie nieprzydatne. Powinien być wzmocniony sektor wiejski a żywność winna być traktowana, jako produkt strategiczny. Chłop zatrudni, jacy czasowo pracowników na przykład w okresie żniw winien odprowadzać za nich składki do KRUS a nie do ZUS lub ZUS winien wprowadzić dla rolników preferencyjne składki nie wyższe niż w KRUS.
Towarzystwo Jopertingu


Kategoria: Uncategorized

Możliwość komentowania została wyłączona.